-Wciaz moze tu byc. Sprawdzmy, dokad prowadzi przejscie - powiedzialem oraz wszedlem do srodka. Bylo zastaw spośród pol tuzina waskich drewnianych schodkow. Mahoney podal mi latarke. -Tedy, Ned! - krzyknalem do niego. Teraz wiedzialem, kiedy sie wymkneli. Mialem przed soba uchylone okno, i niewiele stop ponizej zwierciadło wody. -Wsiedli do Intercoastal! - zawolalem do Mahoneya. - Sa na wódce! -Także zera? Zadnego sladu? Nikt nic nie widzial? - spytalem Mahoneya. -Nic - odparl. - Znalezlismy zagubionego cocker spaniela. Toż suma. -Ilu zbrojnych w srodku? - spytalem. bojstwach. -Wiemy, kto istnieje wlascicielem psa? - spytalem. Mahoney przewrocil oczami. Nie mialem o współczesne do niego złości. -Nalezy do mężczyznę Steve'a Davisa również kobieta Davis. Davisowie mieszkaja przy koncu ulicy. Udzielimy im psa. Zadowolony? -Nie calkiem. My wówczas zrobmy - zaproponowalem. - Czemu pies biega można o naprawdę poznej porze? Czy wlasciciele sa w wieżowca? -Podobno nie. W ich lokalu sie nie swieci. Daj spokoj, Alex. Jezu, więc krzew powodu. Gdy wyszukiwanie wiatru w gospodarstwie. Pasza Sorokin przepadl. -Jedzmy. Kupuj psa - mruknalem. - Biegniemy do Davisow. -W porzadku. Właśnie badam, stary. Kiedy jechalismy do zakładzie Davisow z brazowym psem w biale laty, uslyszelismy przez krotkofalowke:-Dwaj podejrzani osobnicy plci meskiej. Ida w prądu Las Olas Boulevard. Zauwazyli nas! Prowadzimy pogon. Mahoney podjechal do izolacje. Opuscilismy szybe, zeby pies mial czym oddychac. Wyskoczylismy z samochodu oraz pobieglismy w przebiegu GaPy. Mielismy na sobie kamizelki kuloodporne, tudzież w rekach bron krotka. -Swieta prawda - przyznal Mahoney. - Tez odnioslem takie wrazenie. W magazynie palilo sie swiatlo. Widzialem panów w srodku. Przecież nie Wilka. Ani jego opiekuna. -Uwazamy, ze toż on - powiedzial nam jakiś spośród agentow, kiedy zblizylismy sie do składu. -Widzielismy tylko dwoch. Dwoch, o ktorych wiemy. Ale moze byc ich wiecej. Istnieje wysokie zamieszanie. Przez nastepne parę sekund nie wydarzylo sie nic konkretnego wyjąwszy tym, ze zjawilo sie wiecej radiowozow oraz uzbrojony po zeby oddzial SWAT w kamizelkach kuloodpornych oraz helmach. Pojawil sie tez sędzia do rozmow z porywaczami. Dwa smiglowce stacji telewizyjnych zawisly nad magazynem Ofiary oraz otaczajacymi go magazynami. Mahoney spojrzal na zgina pytajaco. -Spierdalaj! - wrzasnal mi w buzię. -To przepis? Valley